"The Cloud Room"
"Sky-Reaching Hammock"
Time is the greatest hole.
„THE CLOUD ROOM ", 1998.
Project for kinetic outdoor sculpture. Proposed total dimensions: 1600x4500x4000 cm. Dimensions of the orange structure: 500 x 720 x 540 cm. Model in 1:8 scale. In collection of The Leon Wyczolkowski Regional Museum in Bydgoszcz 1998.
1. Project Description
Steel, aluminum, technical fabric, steel cable, wind turbines with reduction gears, clutches. Proposed dimensions: 2000 × 3500 × 3500 cm
Dimensions of the suspended form: 490 × 710 × 530 cm, Model scale: 1:8 Three wind turbines, mounted on the tops of masts, face different wind directions. Through reduction systems, they raise or lower individual sides of the suspended form in such a way that it rotates slowly, almost continuously, across multiple planes within a spatial frame defined by the masts—without ever flipping upside down. Viewers may enter the suspended form via dedicated platforms. The direction of this slow but ongoing movement is unpredictable, governed by the strength and direction of the wind, though constrained within the construction’s spatial limits.
2. Conceptual Justification
The goal of this project, as with The Sky Hammock, is to evoke a meditation on Nature in its broadest sense: a meditation on space, the body, the mind—and ultimately, the Cosmos. I intentionally omitted the mention of Time, as meditation tends to soften—or even momentarily suspend—its presence.What does it mean to suspend time? Does it imply that nothing holds particular significance? Or rather, that everything suddenly becomes meaningful? (We are speaking here about a holistic grasp of meaning—emotional, intuitive, embodied.) Suspended ten meters above the ground, slowly shifting in orientation to the horizon and to the earth below, exposed to sun, rain, and wind, one becomes more vulnerable to nature than one would be while standing firmly on the ground or enclosed in a car. In this exposed state, we might more easily suspend our habitual assumptions about our place in the world. Real space is the most authentic theater—engaging all the senses: sight, sound, smell, touch, and even taste. And within this space, we temporarily form a kind of center. The Cloud Room and The Sky Hammock, suspended between sky and earth, between wind and sun, between warmth and cold, calm and storm, hand over the participant to the present whims of nature, making them completely dependent on it. Energy and space, wind and space, sun and space—there is nothing more. No need for grand ideologies or even notions of personal freedom. The awareness that space-energy and ourselves are one is a sufficient value. There is no need for artistic ballast. The focal point is form-as-event-in-space. As a kinetic form subject to natural processes, the sculpture acts in a way that no one can predict. In doing so, it occupies the entirety of its surrounding space. Here we have an artistic situation in which clouds generate time. Clouds, "traveling" from nowhere to nowhere, serve as an apt metaphor for a form that helps us transcend the common concept of time. Let “standard time” be replaced by another Time, unfamiliar and expansive—a time that enables us to rediscover space. Let chance create Time. Let Space and Time be values in and of themselves—perhaps the highest ones—especially today, when we no longer know the boundaries of time and space in the cosmos. Let us try to use open space as a lens through which we view culture. Now imagine a project like The Cloud Room or The Sky Hammock—not just situated in a remote, non-urban area—but placed in a location where conventional human time ceases to exist: a desert, for example. An art idea worth pursuing is one that avoids aesthetic indulgence, and instead evokes the image of the naked, unadorned human being—extended by tools, technology… and art? A tree beside which we stand, a rural road, a clump of soil in our hand, the moon, the stars—all these are our home. Through art, all of this may be transformed into eternity. It’s akin to applying Fluxus thinking to architecture—where the material of the artistic action (event) can be anything that flows through the natural life of an individual or society. This touches on the primary principles of our lifestyle (e.g. How much land does a man need? — L. Tolstoy). The starting point can be something extremely simple, elemental—because what’s at stake here is crucial: our way of life, our Western priorities. Ideology is unnecessary in architecture. The awareness that the space of the world, understood as unity, is our true home—is not an ideology, but simply a fact. Architecture is concerned with the relationship between enclosed space—which humans create—and open space, which is naturally given to us. This relationship is essential, especially today, as we grow more aware of Earth’s fragility as a closed sphere of life. The more humanity expands, the more we realize how small and finite our planetary space is. Earth, like architecture, is a kind of enclosure. “Transparent” architecture can have many justifications—aesthetic, functional, ecological—but above all, it signifies openness, integration with open space. We see this already in “smart” buildings that harness solar and wind energy, or in responsive buildings whose surfaces react to light and wind—some even imagined to move using wind power. Today’s technologies make extremely lightweight buildings possible—like nomadic tents. The age of heavy, ideological, block-like architecture is fading. The architecture of the future is one that dissolves into its natural environment—because in the scale of the Earth, that environment is our true home. The form of The Cloud Room is deliberately transparent. Its goal is the dissolution of boundaries between inside and outside, between enclosed and open space.
3. Artist’s Note
We perceive ourselves in a social context.
A room—an interior—is an enclosed space made for humans. In this case, it is given back to the open space. The "walls" of this enclosed form are composed of the surrounding space itself. Ordinarily, walls function as filters, shielding us from the outside. Here, however, the walls become catalysts, drawing the surroundings inward—and in doing so, transforming the space fundamentally. Though physically enclosed, we become exposed—open to the world around us.
Adam Kalinowski, 2000
All rights reserved
In collection of County Museum in Bydgoszcz, Poland, 1998.
500 x Art in Public Masterpieces from the Ancient World to the Present; p.157. 312 pages; 657 illustrations, BRAUN Publishing. ISBN 978-3-03768-098-8
https://braun-publishing.ch/en/art-photography/500-x-art-in-public.html
1998 „AGGREGATZUSTAND - Simple Constructions”, Umspannenwerk, Berlin, Germany.
1999 ‘Utopia i Wizja” Centrum Rzeźby Polskiej, Orońsko.
2000 UTOPIA i WIZJA, Galeria Zachęta, Warszawa.
2003 „Sztuka Polska Lat 80-90 tych” z Kolekcji Muzeum Okręgowego im. L.Wyczółkowskiego w Bydgoszczy
"Największą dziurą jest czas"
„POKÓJ OBŁOKÓW”, 1998
1. OPIS PROJEKTU
Stal, aluminium, tkanina wytrzymałościowa, linka stalowa, wiatraki z redukcją, sprzęgła. Proponowane wymiary; 2000x3500x3500 cm, wymiary podwieszonej formy; 490x710x530 cm. Model w skali 1:8
Trzy turbiny wiatrowe zamontowane na szczytach masztów są skierowane w różnych kierunkach do wiatru. Poprzez układy redukcji, podnoszą lub opuszczają poszczególne boki zawieszonej formy, w taki sposób, że znajduje się ona w bardzo powolnej rotacji, prawie we wszystkich płaszczyznach, w ramach pewnej przestrzeni między masztami, ale nigdy nie znajduje się w pozycji do góry nogami. Widz może przebywać we wnętrzu formy, na specjalnie do tego celu służących pomostach. Kierunek powolnego, lecz raczej nieustannego ruchu formy, jest nieprzewidywalny, gdyż zależy od siły i kierunku wiatru aczkolwiek pozostaje w pewnych ograniczeniach konstrukcji.
2. Uzasadnienie projektu.
Celem tego projektu jak i „Podniebnego Hamaka” jest medytacja Natury w szerokim tego słowa znaczeniu; medytacja przestrzeni, ciała, umysłu, czy wreszcie Kosmosu jako całości. Zapomniałem o Czasie, ale nie przypadkowo, bowiem Medytacja obłaskawia, a nawet chwilowo znosi czas. Co to znaczy zniesienie czasu ? Stwierdzenie, że nic nie ma naprawdę specjalnego znaczenia ? Albo, że Wszystko zyskuje nieoczekiwanie na znaczeniu ? (Mówimy oczywiście o całościowym ogarnianiu Sensu, o bardzo emocjonalnym charakterze).
Będąc zawieszonym około 10 metrów nad ziemią i zmieniając powoli swoje położenie względem horyzontu, a także, powierzchni ziemi, dzięki przypadkowym podmuchom wiatru, będąc przypiekanym przez słońce, pokropionym przez deszcz, będąc bardziej zdanym na łaskę i niełaskę natury, aniżeli stojąc pewnie na ziemi lub siedząc w samochodzie, może łatwiej jest zawiesić przesądzenia, odnośnie naszego miejsca i relacji wobec otaczającego świata.
Realna przestrzeń to najprawdziwszy teatr, obejmujący wszystkie zmysły, od zmysłu wzroku i słuchu, poprzez zmysł powonienia, dotyku a także smaku, a my „pośrodku” tej przestrzeni, tworzymy tymczasowe, swoiste centrum. „Pokój Obłoków” czy „Podniebny Hamak”, rozpięty pomiędzy niebem i ziemią, wiatrem i słońcem, zimnem i ciepłem, spokojem i burzą; zdający partycypującego uczestnika na to, co przyniesie natura – w danym momencie całkowicie uzależniający od niej.
Energia i przestrzeń, wiatr i przestrzeń, słońce i przestrzeń itp. i „nie ma nic więcej”- nie trzeba żadnej szczególnej idei, np. prawdy objawionej czy nawet idei indywidualnej wolności, oprócz tej, że przestrzeń-energia i my, stanowimy jedność i jest to wartość wystarczająca.
Artystyczny balast jest niepotrzebny. Osią czy punktem ogniskującym jest forma, zdarzenie - w - przestrzeni. Jako forma kinetyczna zależna od procesów Natury, będzie działać tak, by nikt nie wiedział co zrobi za chwilę. W ten sposób obejmie całą przestrzeń dookoła.
Mamy tu sytuację artystyczną, gdzie między innymi obłoki, tworzą Czas. Obłoki „podróżujące” z nikąd do nikąd, są dobrym materiałem dla formy, z którą możemy przekroczyć potoczną koncepcję czasu. Niech czas „standardowy” zamieni się w inny Czas, którego nie znamy, wraz z którym odkryjemy Przestrzeń na nowo. Niech więc, Przypadek tworzy Czas. Przestrzeń i Czas jako wartości same - w - sobie, (najwyższe?!), Szczególnie dzisiaj, gdy nie znamy granic czasu i przestrzeni Kosmosu. Spróbujmy użyć przestrzeni otwartej jako soczewki, przez którą spojrzymy na kulturę. Wyobraźmy sobie projekt artystyczny jak "Pokój Obłoków" lub "Podniebny Hamak", zrealizowany nie tylko w miejscu niezurbanizowanym, ale tam, gdzie „nie ma” konwencjonalnego czasu ludzkiego, np. na pustyni.
Idea artystyczna, która może być godna uwagi, która pozwoli uniknąć artystycznego smakoszostwa, to ewokowanie idei "nagiego", nieuzbrojonego człowieka, w przedłużenia, w technikę, ale także w sztukę?!?
Drzewo, przy którym stoimy, ulica, krajobraz wiejski, ziemia widziana z samolotu, grudka ziemi, którą trzymamy w dłoni, księżyc i gwiazdy, na które patrzymy itp. itp. to wszystko jest naszym domem. Dzięki sztuce to wszystko może przemienić się w wieczność. Wydaje się, jak by to było zastosowanie idei Fluxusu do postrzegania architektury, gdzie materiałem działania artystycznego ( powołania faktu artystycznego Event – Zdarzenia)mógł być jakikolwiek element należący do naturalnego strumienia życia człowieka czy społeczeństwa. Dotyka prymarnych zasad naszego stylu życia; ( Ile ziemi potrzeba człowiekowi? L.Tołstoj) Punktem wyjścia może być cos bardzo prostego, elementarnego, dlatego, że kwestią jest tutaj coś bardzo ważnego, nasz styl życia, nasze Zachodnie priorytety.
Ideologia jest zbędna w architekturze. Świadomość, że przestrzeń świata rozumiana jako jedność jest naszym domem, nie jest ideologią, lecz po prostu faktem. Architekturę interesuje relacja pomiędzy przestrzenią zamkniętą, którą stwarza człowiek, w relacji do przestrzeni otwartej, która jest dana człowiekowi naturalnie. Ta relacja jest bardzo istotna szczególnie dzisiaj, gdy zdajemy sobie sprawę z kruchości Ziemi jako pewnej, mimo wszystko zamkniętej sfery do życia. Im bardziej ekspansywny jest człowiek, tym bardziej dociera do nas fakt, jaką małą i ograniczoną przestrzeń stanowi Ziemia. Jest ona także przestrzenią zamkniętą, podobnie jak do pewnego stopnia jest nią przestrzeń budynku. „Przezroczysta” architektura może mieć wielorakie uzasadnienie; estetyczne, użytkowe czy ekologiczne – oznacza otwarcie, zespolenie z przestrzenią otwartą. Ma to miejsce do pewnego stopnia już dzisiaj, gdy architekci budują tzw. inteligentne domy, w których próbuje się wykorzystać naturalne energie wiatru lub słońca do dostarczenia energii do budynku; próby polegające na tworzeniu budynków reaktywnych ze światłem naturalnym; Np. zmieniających kolor powierzchni budynku w zależności od barwy światła na zewnątrz lub których powierzchnia zmienia się od podmuchu wiatru bądź nawet takie, które wręcz podróżują w przestrzeni dzięki jego energii. Przy dzisiejszych możliwościach technologicznych budynek może być bardzo lekki, przypominać wręcz namiot nomadów. Czasy ciężkich, przysadzistych brył o wręcz patologicznie ideologicznym wyrazie, należą do pewnego stopnia prawie do przeszłości. Architektura przyszłości to architektura „rozpuszczająca się” w otoczeniu naturalnym, gdyż to otoczenie; w skali Ziemi jest właściwym domem człowieka. Forma „Pokoju Obłoków” ( The Cloud Room ) odznacza się przezroczystością, gdyż zatracenie granic pomiędzy przestrzenią zamkniętą a otwartą jest tutaj celem.
3. KOMENTARZ ODAUTORSKI
Postrzegamy siebie w kontekście społecznym.
Pokój (wnętrze) to przestrzeń zamknięta służąca człowiekowi. W tym wypadku zostaje na powrót oddana przestrzeni otwartej. Ścianami tej zamkniętej fizycznie sfery staje się otwarta przestrzeń. Zwyczajowo, ściany pełnią role filtra odgradzającego go od otoczenia. W tym wypadku ściany stają się katalizatorem, powodującym przenikanie otoczenia do wnętrza i tym samym zmieniającego go zasadniczo. Mimo, że pozostajemy w zamknięciu, jesteśmy odkryci wobec otaczającej przestrzeni i otwarci na nią.
Adam Kalinowski 2000
Wszystkie prawa zastrzeżone
